Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opuszczenie religii 'Świadków Jehowy' przez koordynatora. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opuszczenie religii 'Świadków Jehowy' przez koordynatora. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 czerwca 2014

(Cz.3) Informacja o opuszczeniu religii przez koordynatora cd.

Ciąg dalszy informacji na temat wyjścia z religii koordynatora i jego żony (część 3)





Z poprzedniego wpisu dowiedzieliśmy się, że ów koordynator wraz z pięcioma starszymi napisali list (data 04.03.2012) z czterema pytaniami, który następnie został wysłany do Towarzystwa Strażnica.

Ciekawą rzeczą jest, że odpowiedź nadesłał tak zwany Zbór Chrześcijański, a nie Towarzystwo Strażnica, do którego ten list był adresowany.
Dlaczego na to zwracam uwagę? Ponieważ to jedna z korporacji (jak możemy przeczytać w tym liście) zarejestrowała się w DPI (departament spraw publicznych przy ONZ) jako NGO (Organizacja pozarządowa) i logicznie rzecz ujmując, to od tej korporacji powinno się oczekiwać wyjaśnień i odpowiedzi w tej sprawie.
To, że tak zwany Zbór Chrześcijański odpisał na ten list ukazuje, że to on czuje się odpowiedzialny za to co się stało i dla tego też on się tłumaczy z zaistniałej sytuacji.

W liście tym znajdziemy sporo  różnego rodzaju absurdów, o czym za chwilę.

A teraz prześledźmy uważnie tę odpowiedź:

W nagłówku znajduje się logo z przypisem Zbór Chrześcijański i adresem.
Pod spodem sygnatura listu z datą 15 marca 2012, a następnie adresat:
GRONO STARSZYCH ZBÓR KRAKÓW- ********* (*****)



Druga strona listu


I jak zawsze - podpisuje jakiś anonimowy "Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy", aby przypadkiem nie brać odpowiedzialności za słowa.

A teraz wnioski po tej obszernej lekturze:

Czy w liście tym znajdujemy odpowiedź na postawione przez starszych zboru pytania? 

Na pierwsze zadane pytanie, w liście kierowanym ze zboru, Towarzystwo daje odpowiedź potwierdzającą przynależność do struktur ONZ.
Tłumaczą, że przyczyną takiego stanu rzeczy była jakoby jakaś zmiana od roku 1991 w dostępie do biblioteki ONZ.
Czy to jest prawda? 
Ktoś zadał sobie trud i napisał do biblioteki ONZ i poprosił o wyjaśnienie: 
Czy Towarzystwo Strażnica musiało zarejestrować się jako organizacja pozarządowa, aby uzyskać dostęp do biblioteki ONZ?

Odpowiedziano, że dopiero po "tragicznych wydarzeniach z 11 września" (atak na World Trade Center w NY miał miejsce 11.09.2001) wprowadzono zmiany, mające zapewne na celu podniesienie bezpieczeństwa "zawieszono na czas nieokreślonych wydawanie przepustek"
Od roku 1991 do 2001 praktycznie każdy mógł otrzymać przepustkę było to "niezależne od statusu organizacji pozarządowej lub innej".
Jak wynika z tej odpowiedzi, nie było żadnego problemu aby korzystać nadal (po roku 1991) z zasobów bibliotecznych, bez rejestracji w DPI jako organizacja NGO!
Każdy może zadać pytania pracownikom biblioteki ONZ, żeby osobiście się o tym przekonać.

Aby mieć dostęp do biblioteki przy ONZ, Towarzystwo przystąpiło od struktur ONZ, co jest niezaprzeczalnym faktem.
Ta przynależność do struktur ONZ nie była możliwa bez akceptacji warunków stawianych przez DPI, bo przecież w tym świecie nie ma nic za darmo.

Nasuwa mi się taki oto przykład:

W pewnym miejscu na świecie, jest biblioteka, a w niej znajdują się cenne zbiory manuskryptów - ksiąg biblijnych.
Chcielibyśmy z nich skorzystać, aby chwałę Bogu przynieść i kolejny nowy przekład Biblii wydać.
Zadowoleni pracownicy biblioteki wręczają nam papierek niewielki, a na nim, widnieje deklaracja członkostwa tejże biblioteki.
Jesteśmy ostrożni i wnikliwi, tego wszakże uczy nas organizacja Jehowy, w związku z tym uważnie czytamy i się zastanawiamy, gdzie tu mogą być przysłowiowe "haki".
Wreszcie chwytamy regulamin biblioteki w swoje ręce i czytamy go od deski do deski, i nagle trafiamy w regulaminie tejże biblioteki na warunek ‘niewielki’.
Otóż tym warunkiem 'niewielkim' jest to, aby rozsławiać i krzewić doktrynę kościoła fałszywego.
Ale cóż może nam stanąć na drodze, aby nowym przekładem Biblii chwałę Najwyższemu przynosić?
Odpowiedz sobie na to pytanie:
Czy aby osiągnąć swój szczytny cel, wypełnisz deklarację członkostwa do tej biblioteki?



Towarzystwo powołuje się na to, że "dokument rejestracji w DPI, będący w aktach Towarzystwa nie zawiera żadnego stwierdzenia, ani zobowiązania, które było by sprzeczne z naszymi chrześcijańskimi wierzeniami czy neutralnością".

Zapewne Towarzystwo posiada taki dokument rejestracji, ale trudno się spodziewać, aby w nim  były umieszczone przepisy obowiązujące organizacje NGO rejestrujące się w DPI przy ONZ. Do tego służą stosowne uchwały.

To wyjaśnienie Towarzystwa przypomina mi tłumaczenie się kierowcy, który posiada prawo jazdy i po zdarzeniu drogowym wyjaśnia policji, że na tym kawałku plastiku który posiada, nie ma wypisanych przepisów o ruchu drogowym, dlaczego więc ma on ponosić odpowiedzialność za coś, czego w tym dokumencie nie napisano. Absurdalne prawda?!

W pytaniu drugim, zamieszczonym w liście starszych, przytoczono też, jakie zobowiązania Towarzystwo musiało zaakceptować, aby zostać zarejestrowanym w DPI (uchwały z 1968 i 1996). 
W odpowiedzi od Towarzystwa brak jest jakiegokolwiek merytorycznego odniesienia się do tego faktu.  
Za to w odpowiedzi można zaważyć przysłowiowe 'lanie wody' w postaci tłumaczenia, że „organizacja pozarządowa nie wchodzi do struktur ONZ i nie ma różnych przywilejów…, wiadomo, że te organizacje nie wchodzą do struktur ONZ z racji tego, na co wskazuje już sama nazwa, organizacja pozarządowa.
Trzeba tu zauważyć, że nie kwestie strukturalne były poruszone przez starszych zboru, lecz naruszenie neutralności chrześcijańskiej przez zarejestrowanie się w DPI jako NGO przy ONZ, co skutkowało wzięciem na siebie zobowiązań:
"Cele i zadania organizacji powinny być zgodne z duchem, celami i zasadami Karty Narodów Zjednoczonych
Organizacja zobowiązuje się do wspierania prac ONZ oraz promowania wiedzy na temat jej zasad i działań,........”.
Towarzystwo nie odniosło się do tego zarzutu.

Następnie Towarzystwo powołuje się na jakąś bliżej nie ustaloną „ostatnią nowelizację warunków rejestracji w DPI”, która zawierała „sformułowania, których nie mogliśmy zaakceptować” co rzekomo spowodowało, że „bracia niezwłocznie wycofali swą rejestrację”.

Czy sformułowanie „ostatnia nowelizacja bez podania sygnatur i dat konkretnych dokumentów, nie jest przejawem lekceważenia poważnych rozterek braci?
Albo „sformułowania, których nie mogliśmy zaakceptować” - konkretnie czego nie mogli zaakceptować?!
Czy to jest poważne traktowanie osób pytających o tak poważną sprawę, jak naruszenie neutralności przez Towarzystwo?

Na końcu tego zdania czytamy „bracia niezwłocznie wycofali swą rejestrację”.
Jak wygląda "drugie dno" tej sprawy? Wycofano rejestrację dwa dni przed ukazaniem się artykułu, który zamieszczono w gazecie Guardian (8 października 2001,), ujawniającym i naświetlającym sprawę związku Towarzystwa z ONZ.

Następnie Towarzystwo omawia sprawę egzemplarza czasopisma propagandowego dla ONZ, czyli „Przebudźcie się!” z 8 października 1991 pod tytułem „ONZ a pokój światowy” i stwierdza, że umieszczono tam rzetelne informacje na temat ONZ, a także zwraca uwagę, że w końcowych słowach serii tych artykułów wyraźnie odniesiono się też do wypowiedzi z księgi Objawienia.
Choćbyśmy czytali ten fragment nawet tysiąc razy, nie znajdziemy tam żadnego odniesienia do księgi Objawienia; co ciekawe, w tych artykułach - jak na ironię - nie ma ani jednego wersetu biblijnego!
Czy to zbieg okoliczności, że data rejestracji Towarzystwa w DPI i data wydania w/w „Przebudźcie się!” przypada na ten sam okres?
Wystarczy przeczytać wstępne artykuły z w/w "Przebudźcie się" ze świadomością tego, że Towarzystwo właśnie w tym czasie chciało się zarejestrować w DPI i w związku z tym, zaistniała okoliczność wykazania się przed tym organem swymi osiągnięciami w kwestii promowania wiedzy na temat ONZ, co było istotne ze względu na wymóg stawiany przez Rezolucję Rady Gospodarczej i Społecznej z 27 maja 1968 r.(nr 1296 XLIV). 
W tym kontekście, takie tłumaczenie się Towarzystwa wydaje się po prostu żałosne. 

Próba odpowiedzi na ostatnie pytanie zadane przez starszych jest kolejną kompromitacją organizacji.

Wygląda na to, jakby Organizacja ta w szlachetnym celu podpisała "konkordat z diabłem" i występuje na licznych konferencjach organizowanych przez różne agendy ONZ, po to aby „docierać bezpośrednio do przedstawicieli rządów na neutralnym gruncie.
Czy usprawiedliwianie udziału Towarzystwa Strażnica w tych konferencjach (jako NGO) jakby w szlachetny cel, aby „walczyć w obronie naszych braci”, jest przekonywujące?
Czy każdy cel uświęca środki?
Towarzystwo następnie tłumaczy: „Co w takim razie powiedzieć o zalegalizowaniu naszej działalności, co było związane z częstymi kontaktami z urzędnikami państwowymi”.
Co ma "piernik do wiatraka"?
Wymóg w państwie prawa jest taki, aby organizację religijną zarejestrować.
To tak, jakby nam miał ktoś zarzucać, że idziemy do urzędu rejestrować samochód i tam mamy kontakt z urzędnikiem państwowym. Nikt rozsądny nie będzie tego kwestionował.
Dalsze przykłady również nie mają najmniejszego związku z tematem, to jest prawo Cezara i trzeba je respektować, wyraźnie o tym mówi List do Rzymian rozdział 13.
Następnie Towarzystwo podaje przykład apostoła Pawła, ‘który odwołał się do Cezara’ i to ma być przykład - na co?
To tak, jakby dziś np. w Polsce pogwałcono wolność sumienia i wyznania, co byłoby przecież jawnym złamaniem zapisów Konstytucji i wtedy całkowicie uzasadnione i słuszne byłoby odwołanie się od takiego postępowania do Trybunału Sprawiedliwości, ponieważ naruszono prawo ustanowione. Taka walka toczona przez Towarzystwo byłaby chwalebna i na pewno nikt nie czynił by z tego powodu zarzutu Organizacji.
Czymś zupełnie innym jest dogadywanie się z różnymi oficjelami „na neutralnym gruncie” i wpływanie na kształt polityki w danym państwie. Takie działania stoją w sprzeczności z neutralnością chrześcuijańską.
Czy wyobrażamy sobie Jezusa albo Pawła, którzy szukają sposobności, aby dotrzeć do oficjeli, by w ten sposób szukać sposobności wpłynięcia na nich, aby np. przestali prześladować chrześcijan?

Warto na koniec wspomnieć o sformułowaniach jakie padają w tym liście:
„….mogą się stać argumentem w rękach odstępców….wyrywa się słowa z kontekstu lub posługuje się demagogią”. Starszych traktuje się jak odstępców, którzy wyrywają słowa z kontekstu?
Na szczęście można sprawdzić każde słowo, które napisali starsi oraz Towarzystwo i oddać to pod osąd społeczny.

 „Być może Wasze pytania wynikają z tego, że pod wpływem odstępców, niektóre osoby uważają nasze działania za hipokryzję”.
Ktoś z ramienia Towarzystwa sugeruje, że określenie "hipokrytów" nie pasuje do działania tej Korporacji i winni są za to odstępcy. Otóż nadarzyła się świetna sposobność Towarzystwu Strażnica, aby udowodnić, że tak właśnie nie jest, w odpowiedzi wystosowanej do starszych zboru.
Niestety w liście nie przedstawiono konkretnych argumentów, ale nastąpiło tak zwane przysłowiowe 'lanie wody'. 

Posługiwaniem się półprawdami, przekręcanie faktów lub jawne oszczerstwa nie są niczym nowym”.
Kto tu posługuje się półprawdami i przekręca fakty - oceńcie sami………..

Ps.
Warto przeglądnąć materiał, który podsuwa Towarzystwo w Strażnicy z 1 grudnia 1998.
O tym może następnym razem.

(Cz.2) Informacja o opuszczeniu religii Świadków Jehowy przez koordynatora cd.



Zanim koordynator wraz ze swoją żoną opuścili religię (co miało miejsce w dniu 02.09.2012 roku), wygłosił do zboru, w którym usługiwał, pożegnalne oświadczenie (pełna treść tego improwizowanego przemówienia jest zamieszczona we wcześniejszym wpisie).
Co doprowadziło do wyjścia z religii koordynatora i jego żony?
Złożyło się na to zapewne wiele różnych czynników, o czym wspomniał ów koordynator w swoim wystąpieniu (nałożyły się jeszcze inne czynniki.......... ).
Nie rozwijając szerzej tematu tych wielu czynników, wspomniał o jednym z nich, o powiązaniu Towarzystwa Strażnica z ONZ.
Czy jest to błaha sprawa?
Czy można nad tym przejść do porządku i uznać za rzecz mało istotną?
Zobaczmy co napisano w Strażnicy (15 czerwca 2012 str.17 ak.15), na temat powiązań różnych organizacji religijnych z ONZ:
„Jan opisuje, że szkarłatnej bestii - wizerunku pierwszej bestii - dosiada symboliczna nierządnica, która w ten sposób nią kieruje. Kobieta ta nosi imię „Babilon Wielki” (Obj.17:1-6). Trafnie wyobraża wszystkie fałszywe religie, wśród których prym wiodą kościoły chrześcijaństwa. Owe organizacje religijne udzielają wizerunkowi bestii swojego poparcia i starają się wywierać na niego wpływ.”
Słusznie w tym materiale stwierdzono, że organizacje religijne, które udzielają wizerunkowi bestii swojego poparcia, zaliczają się do religii fałszywych.
Myślę, że warto w tym kontekście (czyli odejścia z religii) przeanalizować treść listu, który ów koordynator i starsi z owego zboru napisali do Towarzystwa Strażnica, oraz odpowiedź jaką udzielił na ten list tzw. Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy. Treść tej odpowiedzi ukaże się w następnym wpisie.

Zbór Kraków- **********                                                                                                       Kraków- **********, dnia 04.03.2012

Do Strażnica Towarzystwo Biblijne i Traktatowe
Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy w Polsce
******************
Dotyczy: Rejestracji w DPI korporacji Towarzystwa Strażnica (którą posługuje się Ciało Kierownicze) jako organizacji NGO przy ONZ.
Drodzy Bracia !
Dotarły do nas zaskakujące informacje, które pobudziły nas do napisania do Was tego listu.
Pragnęlibyśmy umieć wyczerpująco wyjaśnić poniższy temat, dlatego gorąco Was prosimy o podanie wyjaśnień na poniższe pytania:
1. Czy Towarzystwo Strażnica wystąpiło z prośbą w roku 1991 o rejestrację i czy było zarejestrowane w latach od 1992 do 2001 w Departamencie Spraw Publicznych (DPI) jako organizacja pozarządowa (NGO) przy Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) ?
2. Jeśli Towarzystwo wystąpiło o rejestrację, a DPI zarejestrowało taki wniosek, to czy Towarzystwo Strażnica zgodziło się na zobowiązania, które wynikają z rejestracji organizacji pozarządowej w DPI, a wynikają one z Rezolucji Rady Gospodarczej i Społecznej o symbolu 1296 (XLIV) z 27 maja 1968r ?
Przy odpowiedzi na to pytanie prosimy o zwrócenie szczególnej uwagi na Rezolucję Rady Gospodarczej i Społecznej 1296 część I punkt 2 i 3, która mówi:
2. Cele i zadania organizacji powinny być zgodne z duchem, celami i zasadami Karty Narodów Zjednoczonych.
3. Organizacja zobowiązuje się do wspierania prac Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz promowanie wiedzy na temat jej zasad i działań, zgodnie z jej własnymi celami i potrzebami oraz charakteru i zakresu jej kompetencji i działalności.
Prosimy także o połączenie informacji z w/w rezolucji ze znowelizowanym tekstem tejże rezolucji występującej pod symbolem 1996/31 z datą 49 posiedzenia plenarnego czyli 25.07.1996.
Oto jej fragment:
  2. Cele i zadania organizacji powinny być zgodne z duchem, celami i zasadami Karty Narodów Zjednoczonych.
  3. Organzacja zobowiązuje się do wspierania prac Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz promowania wiedzy na       temat jej zasad i działań, zgodnie z jej własnymi celami i potrzebami oraz charakteru i zakresu jej kompetencji i działalności.
Z porównania w/w rezolucji z lat 1968 i 1996 widać, że się nic nie zmieniło w kwestii zobowiązań wobec organizacji pozarządowych względem ONZ. Prosimy zatem o wyjaśnienie tego problemu, ponieważ z zestawienia tych faktów wynika, że w momencie składania wniosku o rejestrację przez Towarzystwo Strażnica w DPI (1991r) obowiązki te:  „Cele i zadania organizacji powinny być zgodne z duchem, celami i zasadami Karty Narodów Zjednoczonych” oraz „Organizacja zobowiązuje się do wspierania prac Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz promowania wiedzy na temat jej zasad i działań.......”  musiały być wzięte pod uwagę z racji obowiązujących przepisów, a przecież one jawnie łamały zasady chrześcijańskiej neutralności.
3. Chcielibyśmy Was zapytać także, jak w tym kontekście ma się treść „Przebudźcie się !” z 8 października 1991 pod tytułem „ONZ a pokój światowy” ?
A w szczególności prosimy o ustosunkowanie się do pierwszych artykułów w w/w Przebudźcie się! o działalności ONZ, uwzględniając przy tym fakt starania się w tym czasie o członkostwo w DPI i biorąc przy tym pod uwagę wspomniany wcześniej wymóg  „ Organizacja zobowiązuje się do wspierania prac ONZ oraz promowania wiedzy na temat jej zasad i działań,........”.
W materiale w/w Przebudźcie się! zauważa się brak jasnego i sprecyzowanego stanowiska w kwestii ONZ, szczególnie jest to widoczne na stronie 10, ostatni akapit, oto cytat:
„Biblia wyraźnie wskazuje, iż ONZ już wkrótce otrzyma moc i władzę. Dokona wtedy zadziwiających rzeczy, które wprawią cię w zdumienie. Na pewno zachwyci cię wiadomość, że bardzo bliskie jest naprawdę skuteczne rozwiązanie problemów świata, dające gwarancje wiecznego pokoju i bezpieczeństwa.”
Z powodu braku (w podsumowaniu tych artykułów) zwrócenia uwagi, iż to Jehowa dokona tak zdumiewających zmian, czytelnik tego materiału mógłby mieć inny obraz roli, jaką odegra ONZ, niż przedstawia to Biblia, a urzędnik ONZ może odczytać ten materiał, jako materiał propagandowy dla ONZ.
Rozumiemy, że są potrzebne materiały w naszej literaturze, które poszerzają światopogląd czytelników, tak właśnie pragniemy tłumaczyć ten materiał, który znalazł się w tym PŚ!, niemniej celem tegoż czasopisma jest, jak czytamy w stopce tego numeru: „........ Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914 nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo. „
Właśnie takiego jasnego stanowiska w tej kwestii zabrakło w końcowej części tego materiału.
4. Jeśli Towarzystwo Strażnica zrezygnowało z członkostwa w DPI w 2001 roku jako NGO, pragniemy Was zapytać, dlaczego Towarzystwo Strażnica nadal występuje na różnych konferencjach pod szyldem NGO?
Oto przykłady:
a/ OSCE HUMAN DIMENSION IMPLEMENTATION MEETING - Warsaw, 19 – 30 September 2005
                  NGO - European Association of Jehovah's Christian Witnesses
b/ OSCE Conference on Anti-Semitism and on Other Forms of Intolerance - Cordoba 8 and 9 June 2005
                  NGO - Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania (845-306-0711)
                              ALLEN, Gregory
c/ OSCE HUMAN DIMENSION IMPLEMENTATION MEETING - Warsaw, 2 – 13 October 2006 
                  NGO - European Association of Jehovah's Christian Witnesses
                              Rue d'Argile, 60; B-1950 Kraainem; Belgium
                              Mr. Marcel GILLET - Chairman of the Religious Freedom Subcommittee
                              Mr. Paul GILLIES - Press Officer
                  NGO - European Association of Jehovah's Christian Witnesses
                              IBSA House, The Ridgeway; London NW7 1RN; United Kingdom
                              Mr. Luca TOFFOLI - Member of Religious Freedom Subcommittee
                  NGO - Watchtower Bible and Tract Society - Poland
                              ul. Warszawska 14; 05-830 Nadarzyn; Poland
                              Mr. Michal HOSZOWSKI  - Public Information Desk Coordinator
d/ OSCE HUMAN DIMENSION IMPLEMENTATION MEETING - Warsaw, 24 September – 5 October 2007  
                  NGO - European Association of Jehovah's Christian Witnesses
                              Rue d'Argile, 60; B-1950 Kraainem; Belgium
                              Mr. Marcel GILLET - Chairman of the Religious Freedom Subcommittee
                              Mr. Paul GILLIES - Press Officer
                  NGO - European Association of Jehovah's Christian Witnesses
                              IBSA House, The Ridgeway; London NW7 1RN; United Kingdom
                              Mr. Luca TOFFOLI - Member of Religious Freedom Subcommittee
                  NGO - Watchtower Bible and Tract Society - Poland
                              ul. Warszawska 14; 05-830 Nadarzyn; Poland
                              Mr. Michal HOSZOWSKI  - Public Information Desk Coordinato
e/ OSCE SUPPLEMENTARY HUMAN DIMENSION IMPLEMENTATION MEETING - ON FREEDOM OF RELIGION OR BELIEF  -      
    Vienna, 9 – 10 July 2009
                 
                  NGO - European Association of Jehovah's Christian Witnesses
                              Rue d'Argile, 60; B-1950 Kraainem; Belgium
                  NGO - Office of General Counsel for Jehovah's Witnesses
                              100 Watchtower Drive; Patterson, NY 12563; U.S.A.
f/ OSCE HUMAN DIMENSION IMPLEMENTATION MEETING - Warsaw, 24 September – 5 October 2009 
                  NGO - European Association of Jehovah's Christian Witnesses
                              Rue d'Argile, 60; B-1950 Kraainem; Belgium
                              Mr. Marcel GILLET - Chairman of the Religious Freedom Subcommittee
                              Mr. David Danthine - Counsel for Religious Freedom
               NGO - Religious Center of Jehovah's Witnesses in the Republic Kazakhstan
                              187 Auezova Street, Kalkaman-2; 050006 Almaty; Kazakhstan
                              Mr. Vladimir Voyevodin – Staff  Attorney
                  NGO - Watchtower Bible and Tract Society - Poland
                              ul. Warszawska 14; 05-830 Nadarzyn; Poland
                              Mr. Michal HOSZOWSKI  - Public Information Desk Coordinato
Bardzo prosimy o pomocne wskazówki, które pomogą nam właściwie reagować i odpowiadać na te zarzuty.
Zdajemy sobie sprawę, że może nie będziecie w stanie odpowiedzieć od razu wyczerpująco na niektóre z tych pytań, które postawiliśmy w tym liście.
Dlatego uprzejmie prosimy Was o przesłanie naszych pytań do Biura Głównego.
Będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o postępach w tej sprawie.
Z góry Wam bardzo dziękujemy za odpowiedź na nasze pytania.
Grono usługujących przesyła Wam braterskie pozdrowienia.
Wasi bracia
W lewym rogu widnieją podpisy sześciu starszych z tego zboru.




Dalsze informacje znajdują się we wpisie: (cz.3) Informacja o opuszczeniu religii przez koordynatora cd... 

(Cz.1) Informacja o opuszczeniu religii Świadków Jehowy przez koordynatora





Do niektórych dotarła informacja o opuszczeniu Organizacji Świadków Jehowy przez starszego i jego żonę na południu Polski.

Oto kilka informacji w tym temacie.

Wyjście z organizacji dotyczy koordynatora jednego z krakowskich zborów i jego żony.
Miało to miejsce 2 września 2012 r. /niedziela/.
W tym dniu w godzinach dopołudniowych ów starszy wygłosił wykład biblijny „Żywisz urazę czy przebaczasz?” i jak jest w zwyczaju na tych zebraniach, mówca zakończył je modlitwą.
Zaraz po modlitwie, gdy stał jeszcze na podium, a przed sobą miał włączony mikrofon poprosił o uwagę.
W związku z tym, że usługiwał właśnie w tym zborze zapewne myślano, że chce podać jakiś komunikat.

Oto co brat powiedział w ciągu około 4 min:

Kochani, mamy jeszcze jedną informację.
Prosiłbym o chwilę uwagi, jeśli pozwolicie.
Pragniemy razem z żoną gorąco Wam podziękować za miły okres współpracy w tym zborze.
Było to 7 lat przepięknej współpracy.
W związku z tym, że straciliśmy zaufanie do Ciała Kierowniczego, postanowiliśmy wyjść z tej religii.
Ta informacja może jest dla Was przykra, ale musimy być szczerzy wobec siebie i wobec Was.
To co się wydarzyło w 1991 roku, mianowicie, że Towarzystwo Strażnica poprosiło o wpisanie ich jako organizacji pozarządowej przy ONZ, było dla nas takim ciosem, że po prostu nie potrafimy tego wytrzymać i żyć z tym.
Jest to dla nas naprawdę trudna sytuacja, kochamy Was bardzo i będzie nam ciężko się z Wami rozstać.
Niemniej jednak miłość do Stwórcy jest większa, więc musimy tak postąpić, nie mamy wyjścia.
Sumienia nie pozwolą nam, żeby trwać i mówić, że coś jest dobre, gdy coś jest złe, a to jest złe - na pewno.
Napisaliśmy list do Towarzystwa i ten list który otrzymaliśmy nie jest żadną odpowiedzią na nasz list.
W liście tym zadaliśmy cztery pytania, zasadnicze pytania:
Czy prawdą jest, że wstąpili do takiego stowarzyszenia, zarejestrowali się jako organizacja pozarządowa przy ONZ?
W samych organizacjach pozarządowych, nie ma, drodzy, nic złego, ale przy ONZ jest zasadnicza różnica, ponieważ ustawy które określają taką współpracę mówią wyraźnie, że trzeba krzewić ideały ONZ, że trzeba wspierać te działania - Karty Narodów Zjednoczonych.
Przykro mi bardzo - takie są fakty, to nie my wymyśliliśmy to sobie.
Tak się stało.
W roku 2001, gdy angielska gazeta The Guardian nagłośniła tą sprawę, bracia wystąpili.
Informacja ta dotarła do Polski o wiele później, żyliśmy trochę z tą wiedzą, nałożyły się jeszcze inne czynniki..........
Drodzy, nie zachęcamy nikogo do wybrania takiej drogi, bo szczerze mówiąc, do jakiej religii pójdziemy?
Do żadnej i to jest prawda - nie ma religii, do której można by przejść, nie ma takiej możliwości.
A więc zostaje się na takim, można by powiedzieć, odludziu religijnym.
Ale z drugiej strony, jak mówiłem, nie da się tego pogodzić w sercu.
Bracia zrobili jak zrobili, taką odpowiedź dali jaką dali i musimy dźwigać ciężar tego, ale oni też będą mieli na swoich sumieniach to, że bracia w wielu zborach tak postępują, bo wielu jest w takiej sytuacji - bracia wychodzą ze zborów, bo widzą co się dzieje.
Pragniemy was gorąco ściskać, życzyć Wam mądrości w różnych Waszych decyzjach.
Miejcie zawsze na uwadze Dzieje Apostolskie rozdział 17, tam jest powiedziane o tym żebyście byli jak ci Berejczycy, a oni byli szlachetnie usposobieni, badali Pisma codziennie, czy tak się rzeczy mają.
Róbcie tak drodzy, sprawdzajcie każde słowo Strażnicy, czy zgodne jest z Biblią, a na pewno rozsądne myśli będą się Wam nasuwać i będziecie mieli obraz całej sytuacji.
Wiem, że dla brata …..........., dla wszystkich starszych jest to cios.
Miło się z wami współpracowało, wiele się od Was nauczyłem.
Dziękuję Wam wszystkim w imieniu swoim i żony, dziękuję bardzo.



Dalsze informacje znajdują się we wpisie: (cz.2) Informacja o opuszczeniu religii przez koordynatora cd... 

"Człowiek zostaje przyjęty do kościoła za to w co wierzy, a wykluczony za to, co wie" - Mark Twain